Rozumiec, ale nie zapamietac: dlaczego
Przewracasz ostatnia strone rozdzialu i wszystko wydawalo sie jasne. Kazde zdanie plynnie przechodzilo w nastepne, kiwales glowa, autor mial dar czynienia rzeczy oczywistymi. Potem mijaja trzy dni. Ktos zadaje pytanie wlasnie o ten rozdzial, a w glowie pustka. Zostaje mgliste wrazenie, tytul, obraz, ale istota sie wymknela. Pierwszy odruch to obwinianie siebie: zbyt rozproszony, za […]